canis_lupus pisze:
Z dziećmi wbrew pozorom trzeba umieć pracować. niestety większość radioamatorów nie potrafi i nie można im mieć tego za złe. Na szczęście jest radioreaktywacja i inne inicjatywy. Są kluby otwarte na dzieci. W Burzeninie rozmawiałem z fantastycznymi ludźmi uczącymi dzieci. To bardzo budujące. Ale tak, jak już wcześniej napisałeś, brakuje reklamy tego. Ludzie robią to po cichu a powinni się tym chwalić.
Sa tez kluby, które zupełnie sobie z dziećmi nie radzą, a i lepiej, żeby nie próbowały, bo zniechęcają. Sam się kiedyś odbiłem od takiego jednego i gdybym potem nie trafił na SP9KGP to nic z mojego radiowania by nie wyszło.
SP95094KA pisze:
Witam serdecznie
Ja to wiem
Ja to pojmuję
Nie mogę zrozumieć że na tak licznie odwiedzanym forum krótkofalowców, dominują tematy zupełnie śmieciowe, dyskusje rodem z magla
Nie mogę zrozumieć co stoi na przeszkodzie aby to forum było, stało się w końcu choć w części
TUBĄ PROPAGANDY KRÓTKOFALARSKIEJ HI
Serdecznie pozdrawiam
Ps
Was też za to lubię
Ps 2
Jak widzę te dzieciaki przy sprzęcie, na łonie natury - serce mi się raduje
Wierzę że wszystkim się serca radują jak widać że naprawdę cos się dzieje i nie jest to "ukrywane"
Media nie muszą służyć bzdetnym informacjom i śmieciami w postaci totalnej nawalanki
Witam serdecznie
Ja to wiem
Ja to pojmuję
Nie mogę zrozumieć że na tak licznie odwiedzanym forum krótkofalowców, dominują tematy zupełnie śmieciowe, dyskusje rodem z magla
Nie mogę zrozumieć co stoi na przeszkodzie aby to forum było, stało się w końcu choć w części
TUBĄ PROPAGANDY KRÓTKOFALARSKIEJ HI
Serdecznie pozdrawiam
Ps
Was też za to lubię
Ps 2
Jak widzę te dzieciaki przy sprzęcie, na łonie natury - serce mi się raduje
Wierzę że wszystkim się serca radują jak widać że naprawdę cos się dzieje i nie jest to "ukrywane"
Media nie muszą służyć bzdetnym informacjom i śmieciami w postaci totalnej nawalanki
Z dziećmi wbrew pozorom trzeba umieć pracować. niestety większość radioamatorów nie potrafi i nie można im mieć tego za złe. Na szczęście jest radioreaktywacja i inne inicjatywy. Są kluby otwarte na dzieci. W Burzeninie rozmawiałem z fantastycznymi ludźmi uczącymi dzieci. To bardzo budujące. Ale tak, jak już wcześniej napisałeś, brakuje reklamy tego. Ludzie robią to po cichu a powinni się tym chwalić.
Sa tez kluby, które zupełnie sobie z dziećmi nie radzą, a i lepiej, żeby nie próbowały, bo zniechęcają. Sam się kiedyś odbiłem od takiego jednego i gdybym potem nie trafił na SP9KGP to nic z mojego radiowania by nie wyszło.
Miałem to szczęście że trafiłem do klubu SP6PZB w Dzierżoniowie mając lat 12 i tak zostało do dziś mimo kilku zawirowań życiowych ,niestety już nie podjął bym się uczyć młodych ale myślę że znajdą się młodsi i chętni oraz potrafiący to zrobić .
http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów.