Moim zdaniem to niepotrzebne, aktualnie nie mamy większych zmartwień, niż martyrologia i stawianie pomników?
Pamięć o tych niewinnych ofiarach nie potrzebuje rocznic, ona nie zaginie, ale .....
Życie toczy się dalej nieubłaganie i nie można ciągle tylko "rocznicować", bo kartek w kalendarzu zabraknie, zejdźmy z obłoków na ziemię, żyjemy realem, a nie wojnami przeszłości!
Takie jest moje zdanie i nie każdy musi się z tym zgadzać.
A zarzucanie komuś swej specjalności "chodzenia w zaparte" budzi we mnie pusty śmiech, bo to jest próba zrzucania na kogoś swej przypadłości, szczególnie frustraci tak lubią robić.
Pamięć o tych niewinnych ofiarach nie potrzebuje rocznic, ona nie zaginie, ale .....
Życie toczy się dalej nieubłaganie i nie można ciągle tylko "rocznicować", bo kartek w kalendarzu zabraknie, zejdźmy z obłoków na ziemię, żyjemy realem, a nie wojnami przeszłości!
Takie jest moje zdanie i nie każdy musi się z tym zgadzać.
A zarzucanie komuś swej specjalności "chodzenia w zaparte" budzi we mnie pusty śmiech, bo to jest próba zrzucania na kogoś swej przypadłości, szczególnie frustraci tak lubią robić.