QTH:
Poznań
Posty: 98 #2211228
|
Witajcie, mam pytanie do użytkowników eliminatora zakłóceń wg. DK9NL.
Zakupiłem zmontowaną płytkę, zainstalowałem w obudowie i sprawdziłem działanie.
Niestety albo moje oczekiwania były za wysokie, albo ja nieprawidłowo go obsługuję, albo coś jest nie tak z eliminatorem. Są trzy potencjometry P1. od poziomu sygnału z anteny której używamy, P2. od poziomu sygnału z anteny pomocniczej odbierającej zakłócenia i P3. od ustawienia fazy.
Tak jak obracając P2 i P3 możemy znaleźć „dołek” kiedy szum jest najmniejszy, tak P1 działa wyłącznie jak zwykły potencjometr który obniża lub podwyższa poziom sygnału w odbiorniku (tak jak potencjometr tłumika) gdzie minimum jest jak go skręcę do „zera”. Pomimo znalezienia minimów na regulacji fazy i poziomie z anteny pomocniczej szumy pozornie maleją ale sygnał użyteczny maleje dokładnie w takim samym stopniu.
Inaczej mówiąc identyczny efekt mam jak włączę tłumik w odbiorniku, nie zauważam jakiejkolwiek różnicy w poprawieniu jakości sygnału w stosunku do zakłóceń z mojej własnej plazmy 
Oglądałem filmiki na Youtube i tam wygladało tak że wszystkimi trzema potencjometrami szukamy minimum szumu.
Jako anteny pomocniczej używałem kilku anten (ale anten z innych pasm) nie próbowałem na kawałku drutu.
W związku z tym mam następujące pytania:
1. Czy ja coś nieprawidłowo robię w trakcie zestrajania ?? jaka powinna być kolejność kręcenia potencjometrami ?
2. Czy może mam „za dobrą” antenę pomocniczą ?? (choć sprawdzałem i sygnału użytecznego na niej nie ma, czyli odbieram zakłócenia ale stacji której słucham na prawidłowej antenie już nie)
3. Czy też może jest to jakaś usterka, a jeśli tak to gdzie powinienem poszukać ?
Pozdrawiam
Artur SP3NYC |