SQ9JXT pisze:
Prócz przerzucania się definicjami, trza jeszcze posługiwać się zdrowym rozsądkiem, czego nam wszystkim życzę
Prócz przerzucania się definicjami, trza jeszcze posługiwać się zdrowym rozsądkiem, czego nam wszystkim życzę
Transformacja impedancji na takiej linii jest dobrze opisana, te wzory są m.in. zaszyte w oprogramowaniu analizatorów, które potrafią "odejmować" tą transformację od impedancji widzianej na zaciskach. Proste MFJty czy MAXy nie pokazują znaku składowej reaktancyjnej i tu jest małe utrudnienie, ale jeśli obie składowe impedancji byłyby mierzone wiarygodnie, to i lepszym kalkulatorem dałoby się to przeliczyć "na piechotę". Ale są gotowe programy które to liczą
Kwestia mierzenia na zaciskach anteny albo z kablem też jest ciekawa. Mierząc bezpośrednio widzimy "czyste" obciążenie. Ale... może trzeba mierzyć ze wszystkimi "elementami" anteny? Bo po podłączeniu fidera może popłynie tam jakiś prąd po ekranie - i faktyczna impedancja na wejściu kabla się zmieni... Trzeba patrzeć trzeźwym okiem i używać zdrowego rozsądku. Powstaje kolejne pytanie - na ile ten efekt wpłynie na pracę konkretnej anteny? To, co jest napisane w jakiejś książce może być słuszne i poprawne - ale czy w 100% przekłada się na nasz konkretny przypadek? Tu nie ma jedynej słusznej odpowiedzi. Trzeba podchodzić indywidualnie do każdego zagadnienia.
Piszecie że "Waldek zaleca minimum 23m" - OK, podejrzewam, że wie co robi. W końcu wie jak anteny pracują i "parę" sztuk zbudował
Tu nie chodzi o "weź 23m i będzie OK", tylko "23m, bo wtedy...., a jeżeli......to......." - to byłoby dużo ciekawsze i bardziej pouczające
73
Tomek