Li-ion jako akumulator od laptopa bez problemu bierzesz do bagażu podręcznego. Sprawdzone wielokrotnie. Ten mój powerpack poleciał do USA w bagażu podręcznym razem z transceiverem. W bagażu rejestrowanym była tylko antena magnetyczna i zasilacze oraz skrzynka i druty do dipoli. Nawet amerykańska TSA nie robiła problemów. W bagażu była kopia licencji na wierzchu.
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin