Po telefonicznej reprymendzie nadmieniam, że jestem sławny nie tylko wśród spróchniałych dziadków.
A serio mam nadzieję że temat obecny wyląduje w koszu i zaczniemy nowy, poważniejszy, jak MRN wróci ze Sosnowca i zahostuje go.
Bo fajnie jest sobie pojajczyć, ale program napisał jakiś niemowlak co się g* zna i tylko goni za sławą i chwałą... i niestety honorowy kodeks honorowych dawców postów nakazuje honorowo temu ciulikowi pomóc
Dobranoc.
A serio mam nadzieję że temat obecny wyląduje w koszu i zaczniemy nowy, poważniejszy, jak MRN wróci ze Sosnowca i zahostuje go.
Bo fajnie jest sobie pojajczyć, ale program napisał jakiś niemowlak co się g* zna i tylko goni za sławą i chwałą... i niestety honorowy kodeks honorowych dawców postów nakazuje honorowo temu ciulikowi pomóc
Dobranoc.