SP7WT pisze:
Troche na temat istoty procesu o ktorym mowimy.
Troche na temat istoty procesu o ktorym mowimy.
Dokładnie tak, kiedyś też właśnie słyszałem od starszego kolegi, że lampa traci jakość próżni i ma specjalnym związkiem pokrytą katodę (jak widać nie dokładnie o katodę chodziło) i wygrzewana od żarzenia pochłania te złe związki.
Dodał, że w lampie proces pogarszania próżni zachodzi cały czas, ale oczywiście pracująca lampa radzi sobie z tym na bieżąco
Paweł