sp6vxs pisze:
Wszystkich ich znałem, z jednym nawet przez krótki czas pracowałem, jak się zwolnił z aksla
W nowej pracy miał ksywę "porażka"
, nie zagrzał długo miejsca bo strasznie rozbijał samochody
Raz rozpieprzył dwa w ciągu jednego dnia i tak się zakończyła jego kariera.
Niby nie z jego winy, ale jakoś przyciągał kłopoty.
Wszystkich ich znałem, z jednym nawet przez krótki czas pracowałem, jak się zwolnił z aksla
"Tołdi" jak czytam ... nie pochwalił się jednak wszystkim tą bądź co bądź nie lubianą ksywą.
Wcale się nie dziwię. Zapytaj "Kudłatego".
P.s.
Najlepsza ksywa to taka której jej nośnik nie lubi. Fakt.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home