sp2lqp pisze:
Ja się przyznam, że mnie śmieszy jak ktoś rozmawiając po polsku, prowadząc łączność w języku polski używa literowania angielskiego. Dla mnie to bufonada. Pomijam sytuacje ekstremalne typu słaba czytelność, gdzie użycie literowania ICAO może wspomóc nasze. Nie słyszałem by np. Czesi, Hiszpanie czy Włosi czuli się wyizolowani i w łącznościach w swoim ojczystym języku literowali w ICAO.
@SP6MCW - jidsz czy rosyjski
To ja już nie żyje. Tym drugim władam prawie "kak ruski"...
Ja się przyznam, że mnie śmieszy jak ktoś rozmawiając po polsku, prowadząc łączność w języku polski używa literowania angielskiego. Dla mnie to bufonada. Pomijam sytuacje ekstremalne typu słaba czytelność, gdzie użycie literowania ICAO może wspomóc nasze. Nie słyszałem by np. Czesi, Hiszpanie czy Włosi czuli się wyizolowani i w łącznościach w swoim ojczystym języku literowali w ICAO.
@SP6MCW - jidsz czy rosyjski
Warto pamiętać, że nasz sygnał nie zatrzymuje się na granicy państwowej, i ktoś z daleka - nie znając polskiego - nie dowie się, że ma rewelacyjne warunki propagacyjne i że powinien zawołać. Dla niewprawnego ucha, nasz język niewiele różni się od rosyjskiego czy chorwackiego - a to kilka tysięcy kilometrów różnicy.
73 de sq9nox
Łukasz sq9nox/5 ko02pf