sp8ab pisze:
W tym przypadku chodzi o art. 4 ust. 1 pkt. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej "Zobowiązane do prowadzenia BIP są podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów."
PZK utrzymuje się ze składek członkowskich i Skarb Państwa czy też jednostki samorządu terytorialnego nie mają pozycji dominującej. Co innego ZHP.
Jeżeli PZK byłoby w większości finansowane ze Skarbu Państwa to OK, ale tak nie jest.
W tym przypadku chodzi o art. 4 ust. 1 pkt. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej "Zobowiązane do prowadzenia BIP są podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów."
PZK utrzymuje się ze składek członkowskich i Skarb Państwa czy też jednostki samorządu terytorialnego nie mają pozycji dominującej. Co innego ZHP.
Jeżeli PZK byłoby w większości finansowane ze Skarbu Państwa to OK, ale tak nie jest.
Interpretacja Twoja czy wykładnia prawa? Bo w sumie ciekawa, Zastanawiam się jak przebiega proces myślowy, żeby nie zauważyć, że w cytowanym artykule jest "oraz". PZK wyczerpuje pierwszą część zapisu, Drugiej nie musi.
"Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y".