sq6ade pisze:
Dupa tam.
Dzisiejsze mice z fantomasem to pchełki malutkie które działają już od 1,5V.
Dupa tam.
Dzisiejsze mice z fantomasem to pchełki malutkie które działają już od 1,5V.
To są mikrofony elektretowe.
W mikrofonie o który zapytywał autor tematu nie ma elektretu do polaryzacji przetwornika/kondensatora a właśnie wykorzystywane jest napięcia baterii i aby uzyskać parametry "estradowe" potrzebne jest wyższe napięcie do polaryzacji przetwornika. W mikrofonach studyjnych pojemnościowych wykorzystuje się napięcia nawet setek woltów.
Teoria i praktyka to immanentne części jednej całości.