Na Kos i Rodos jest 'za blisko' do Turcji. Ale zastanawiam się czy nie można by jak dawniej wystąpić o pozwolenie tymczasowe i znak okolicznościowy. Swoja droga sama podróż samolotem ze sprzętem tez wymaga chyba właściwego przygotowania, a niepewność reakcji wszelkiej maści służb jakoś zniechęca
ten temat był chyba już kiedyś poruszany tu a forum.