Jeśli chodzi o wspomniane perseidy to wczoraj po krótkiej burzy niebo oczyściło się w 100% więc pojechaliśmy
do parku rowerami i po półgodzinnym gapieniu w niebo w pozycji na wznak na kocu bo było mokro spadających gwiazd
tyle co kot napłakał. Młodzież była zawiedziona.
do parku rowerami i po półgodzinnym gapieniu w niebo w pozycji na wznak na kocu bo było mokro spadających gwiazd
tyle co kot napłakał. Młodzież była zawiedziona.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home