Mamy, i to nie jedną ;-) (matki, żony i kochanki)
To nas o prostu cały czas cieszy. Kosztuje masę wysiłku - ale jak dotąd daje ogrom satysfakcji - dlatego nam się chce.
Poza tym kręci nas lutowanie ;-) więc robienie takiej imprezy leży w samym środku naszych zainteresowań. To daje power. Dużego kopa...
Dzieją się rzeczy konkretne...
Zapomniałem dodać, że wśród nagród będą prawdopodobnie płytki Arduino i powerbanki - z których się to arduino super zasila ;-)
Na Raspberry niestety chyba nam nie starczy - ale kto wie...
No i dwójkowe Motorole. Nie nowe - ale w pełni sprawne. Kawał radia ;-)
aaa - nie stawiamy kiełbasek - wolimy dawać lepsze nagrody - więc nikt nam nie zarzuci, że za mało.
Wykładowcy też dostają upominki - i oczywiście (jeżeli chcą) mają darmowe noclegi i wyżywienie.
My - organizatorzy - niestety płacimy za swoje pobyty - ale może ktoś nam w przyszłości też zafunduje ;-)
Ale czasem dobrzy ludzie stawiają nam piwo w podzięce za naszą pracę. To miłe, chociaż nie wszystkie możemy wypić, bo na miejscu też jest robota...
mrn
To nas o prostu cały czas cieszy. Kosztuje masę wysiłku - ale jak dotąd daje ogrom satysfakcji - dlatego nam się chce.
Poza tym kręci nas lutowanie ;-) więc robienie takiej imprezy leży w samym środku naszych zainteresowań. To daje power. Dużego kopa...
Dzieją się rzeczy konkretne...
Zapomniałem dodać, że wśród nagród będą prawdopodobnie płytki Arduino i powerbanki - z których się to arduino super zasila ;-)
Na Raspberry niestety chyba nam nie starczy - ale kto wie...
No i dwójkowe Motorole. Nie nowe - ale w pełni sprawne. Kawał radia ;-)
aaa - nie stawiamy kiełbasek - wolimy dawać lepsze nagrody - więc nikt nam nie zarzuci, że za mało.
Wykładowcy też dostają upominki - i oczywiście (jeżeli chcą) mają darmowe noclegi i wyżywienie.
My - organizatorzy - niestety płacimy za swoje pobyty - ale może ktoś nam w przyszłości też zafunduje ;-)
Ale czasem dobrzy ludzie stawiają nam piwo w podzięce za naszą pracę. To miłe, chociaż nie wszystkie możemy wypić, bo na miejscu też jest robota...
mrn