sp8mrd pisze:
Kubek, cytuję Twój wpis celowo z wytłuszczeniami, bo mi humor poprawiłeś straszliwie.
Podobno, pewnemu gościowi, o pseudo "kubek", coś wydawało się i chciał napisać, lecz poziom ogólności, przypuszczeń, niepewności wpisu był tak wysoki, że mało co można było z tego się dowiedzieć...
Kubek, pozwól znawcom i częściowym znawcom tematu kontynuować ten ciekawy wątek zamiast pisać o rzekomej niekompetencji Zygmunta, jednocześnie wykazując się brakiem swoich kompetencji w tym temacie.
Dobrej nocy, nie zapomnij zgasić światła i komputera...

PS Nigdy nie było i też nie ma obecnie czegoś takiego jak "zamknięte forum PZK".
kubek pisze:
Wydaje mi się, że dla dobra PZK zachodzi potrzeba pilnej wymiany personalnej na stanowisku
"Administratora systemów informatycznych PZK".
Może sam sp5ela ma szczere chęci, aby iść z postępem w tej dziedzinie, ale wyraźnie nie nadąża!
Zatrzymał się na pewnym etapie i usilnie trwa (ile się da).
Czy powoduje nim altruizm, szczerze wątpię .
Pewnie sam nigdy nie zdecyduje się na swoją dymisję (vide WOT), więc władze naczelne PZK nie mogą w nieskończoność tolerować jego (sp5ela) niekompetencji i same muszą podjąć arbitralną decyzję.
Powinny ogłosić konkurs na to stanowisko, pewnie znajdzie się wielu z odpowiednią wiedzą i za mniejsze pieniądze.
Podobno nie ma ludzi niezastąpionych.
Gdy kilka lat wstecz, jeden z członków PZK chciał poznać szczegóły umowy na te usługi, poznał je podczas osobistej wizyty w sekretariacie ZG PZK, ale zrezygnował z opublikowania rezultatów swojej wycieczki do Bydgoszczy, bo podobno gwarancja poufności tych dokumentów była zastrzeżona notarialnie na sumę z pięcioma zerami!
Starsi stażem członkowie PZK zapewne pamiętają dyskusję na forum PZK w tym temacie.
Uwaga: Nie należy utożsamiać zamkniętego forum PZK z tym obecnym!
Wydaje mi się, że dla dobra PZK zachodzi potrzeba pilnej wymiany personalnej na stanowisku
"Administratora systemów informatycznych PZK".
Może sam sp5ela ma szczere chęci, aby iść z postępem w tej dziedzinie, ale wyraźnie nie nadąża!
Zatrzymał się na pewnym etapie i usilnie trwa (ile się da).
Czy powoduje nim altruizm, szczerze wątpię .
Pewnie sam nigdy nie zdecyduje się na swoją dymisję (vide WOT), więc władze naczelne PZK nie mogą w nieskończoność tolerować jego (sp5ela) niekompetencji i same muszą podjąć arbitralną decyzję.
Powinny ogłosić konkurs na to stanowisko, pewnie znajdzie się wielu z odpowiednią wiedzą i za mniejsze pieniądze.
Podobno nie ma ludzi niezastąpionych.
Gdy kilka lat wstecz, jeden z członków PZK chciał poznać szczegóły umowy na te usługi, poznał je podczas osobistej wizyty w sekretariacie ZG PZK, ale zrezygnował z opublikowania rezultatów swojej wycieczki do Bydgoszczy, bo podobno gwarancja poufności tych dokumentów była zastrzeżona notarialnie na sumę z pięcioma zerami!
Starsi stażem członkowie PZK zapewne pamiętają dyskusję na forum PZK w tym temacie.
Uwaga: Nie należy utożsamiać zamkniętego forum PZK z tym obecnym!
Kubek, cytuję Twój wpis celowo z wytłuszczeniami, bo mi humor poprawiłeś straszliwie.
Podobno, pewnemu gościowi, o pseudo "kubek", coś wydawało się i chciał napisać, lecz poziom ogólności, przypuszczeń, niepewności wpisu był tak wysoki, że mało co można było z tego się dowiedzieć...
Kubek, pozwól znawcom i częściowym znawcom tematu kontynuować ten ciekawy wątek zamiast pisać o rzekomej niekompetencji Zygmunta, jednocześnie wykazując się brakiem swoich kompetencji w tym temacie.
Dobrej nocy, nie zapomnij zgasić światła i komputera...
PS Nigdy nie było i też nie ma obecnie czegoś takiego jak "zamknięte forum PZK".
Znowu odezwał się obrońca "uciśnionych"?
Nie wiesz o czym piszemy to lepiej się nie wychylaj.