SQ9JXB pisze:
A po części nie jest to wina Rodziców?
Chociaż metodyka nauczania w szkołach to też niezłe kwiatki.
sp3suz pisze:
I to jest własnie najgorsze. Żenada poprostu...
I to jest własnie najgorsze. Żenada poprostu...
A po części nie jest to wina Rodziców?
Chociaż metodyka nauczania w szkołach to też niezłe kwiatki.
Zapewne, brak wystarczającego czasu na poświęcenie go dziecku w wsparciu w nauce i innych zwykłych relacjach rodzinnych dziecko-rodzic. Promowanie "głupkowatych" wzorców. Dostępność mediów (TV, youtube) z przygłupiastą masą programową.
Metodyka niekoniecznie - głównie kwalifikacje (nabywane zwykle na "szybkich" studiach podyplomowych w celu posiadania odpowiedniej liczby godzin w szkole i zapewnienia sobie tzw. "pełnego" etatu) oraz dziwne ruchy oświatowo-budżetowe zwykle biednych samorządów szukających możliwości zaoszczędzenia. Generalnie brak fachowców, tj. typowych nauczycieli matematyki, fizyki, chemii, itd. znających swój fach od przysłowiowej podszewki.
To se ne vrati...
