sp8mrd pisze:
”Z reprezentatywnych badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że dzieci i młodzież między ósmym a osiemnastym rokiem życia spędzają 7,5 godzin dziennie na korzystaniu z mediów elektronicznych. Jest to więcej niż czas ich snu. Podobnie z badań sondażowych przeprowadzonych w Niemczech wśród 45 000 uczniów dziewiątej klasy wynika, że średni czas korzystania z mediów wynosi ponad 7 godzin, przy czym nie uwzględniono tu telefonów komórkowych i odtwarzaczy MP3. Czas ten jest dłuższy niż spędzany w szkole.
Wyniki wielu badań światowych pokazują, że sytuacja jest niepokojąca.
”Z reprezentatywnych badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że dzieci i młodzież między ósmym a osiemnastym rokiem życia spędzają 7,5 godzin dziennie na korzystaniu z mediów elektronicznych. Jest to więcej niż czas ich snu. Podobnie z badań sondażowych przeprowadzonych w Niemczech wśród 45 000 uczniów dziewiątej klasy wynika, że średni czas korzystania z mediów wynosi ponad 7 godzin, przy czym nie uwzględniono tu telefonów komórkowych i odtwarzaczy MP3. Czas ten jest dłuższy niż spędzany w szkole.
Wyniki wielu badań światowych pokazują, że sytuacja jest niepokojąca.
Za czasów Polski Ludowej, przeczytałem, że młodzież spędza ponad godzinę dziennie przed telewizorem i to jest niepokojące.
W aspekcie powyższego, spędzanie ponad 7 godzin na dobę przy mediach elektronicznych jest już chyba sytuacją tragiczną...
sp8mrd pisze:
W jakim kierunku więc pójść?
Czy podporządkować się współczesnym trendom, modom, idolom… i tworzyć coraz nowsze portale, fora, czaty, komunikatory, gry?
A może jednak posłuchać „mędrców świata” i wrócić z wirtualnego świata do normalnego życia, by bardziej być niż mieć, by bardziej być człowiekiem myślącym, twórczym, kochającym, niż mieć bezduszne maszyny, które będą za nas próbowały wszystko zrobić?
W jakim kierunku więc pójść?
Czy podporządkować się współczesnym trendom, modom, idolom… i tworzyć coraz nowsze portale, fora, czaty, komunikatory, gry?
A może jednak posłuchać „mędrców świata” i wrócić z wirtualnego świata do normalnego życia, by bardziej być niż mieć, by bardziej być człowiekiem myślącym, twórczym, kochającym, niż mieć bezduszne maszyny, które będą za nas próbowały wszystko zrobić?
A może coś pośredniego?
Żyjmy normalnie, posługujmy się mediami elektronicznymi jak narzędziem, tak samo przydatnym w odpowiednich sytuacjach jak samochód, łopata czy książka?
sp8mrd pisze:
Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na nasze tak wszechstronne hobby – krótkofalarstwo?

Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na nasze tak wszechstronne hobby – krótkofalarstwo?
Ba. no właśnie, ja nie mam pomysłu, gdzie jest miejsce naszego hobby, ale faktem jest bezspornym, że takie hobby istnieje...
Zbyszek
SP3NYF
SP3NYF