nie jest to ta sama 'firma', ale swego czasu 'przejazdem' był taki jeden człowiek z Rosji u nas w Krakowie. Namawiał właśnie na SDR-y. Szukał przy tym ludzi mówiących po rosyjsku oraz takich, które miały staż i poważanie w środowisku lokalnym (potencjalnie łatwiejsza sprzedaż szemrana).
Na szczęście trzeźwo myślących nie brakuje a i cena była tak jak Kolega mówi (tak wiele za tak niewiele)
.
73
Na szczęście trzeźwo myślących nie brakuje a i cena była tak jak Kolega mówi (tak wiele za tak niewiele)
73