SP7UWL pisze:
Proponuję spuścić trochę powietrza z tego nabzdyczonego już chyba do granic wytrzymałości balonu własnego ego i jechania po PZK jak po łysej kobyle.
Proponuję spuścić trochę powietrza z tego nabzdyczonego już chyba do granic wytrzymałości balonu własnego ego i jechania po PZK jak po łysej kobyle.
Cóż, mnie to na przykład boli, że osoby robiące PRowy gnój reprezentują ogół polskiego krótkofalarstwa, w tym niezrzeszonego mnie. To nie jechanie. To krytyka.