Na zdrowy chłopski rozum jeżeli związek jest nazwany ogólnokrajową organizacją "Polski Związek Krótkofalowców", to zrozumiałe, że jego centrala powinna się znajdować w stolicy jak wszystkie centrale organizacji POLSKICH.
Tak było i z PZK przez wiele lat i to wcale nie dlatego, że kierował tym ktoś z Warszawy.
Wyprowadzenie ZG PZK ze stolicy to tak, jakby Sejm lub Senat przenieść np do Białegostoku lub Zakopanego.
Tak było i z PZK przez wiele lat i to wcale nie dlatego, że kierował tym ktoś z Warszawy.
Wyprowadzenie ZG PZK ze stolicy to tak, jakby Sejm lub Senat przenieść np do Białegostoku lub Zakopanego.