Pierwszy wzmacniacz jaki mialem byl wyposazony w dwie lampy angielski odpowiednik YAESU FI1000.
Zanim sie u mnie pojawil uzywalem nastepujacego zestawu:
na 11-sto pietrowym budynku antena 14AVQ od kolegi Waldka ,
TRX IC751A.
Do 1990 na tym zestawie dowolywalem sie do wypraw dx-owych co mago poswiadczyc znani dx-meni z Wroclawia
i nie tylko.
Na przyklad SP9GRT na 80 w gronie przyjaciol komentowal moje QSO na cw na 7 Mhz z bardzo atrakcyjna stacja.
Wielka liczba stacji uslyszala na jakiej czestotliwosci zawolalem i oczywiscie byl problem z odbiorem mojej odpowiedzi ,ale bardzo dobry operator z wyprawy skutecznie uciszyl wolajace stacje.
Lacznosc doszla do skutku.
Nigdy nie wywieszalem bialej flagi przy probach dowolywania sie do wypraw mimo wielkiej konkurencji.
Musimy miec na uwadze :
wielkosci dystansu pomiedzy wyprawa a wolajacymi ,
warunkami propagacyjnymi ,
mejscem z ktorego nadajemy,
moca nadajnika i antena .
To przede wszystkim determinuja wielkosc sygnalu dobiegajacego do ucha operatora.
Wiedzac o tym staralem sie wczuc w role opreatora z wyprawy , sluchalem na jakiej czestotliwosci odpowiada,jak sie zachowuje ,czy czesto zmienia czestotliwos na ktorej slucha czy np. podajac up 5 nie lepije nadawac nieco wyzej badz nizej.
Nie nalezy byc bezmyslnym operatorem koledzy.
To wlasnie bezmyslnosc i lenistwo jest czestym zrodlem naszych niepowodzen.
Przyznaje ze byly takze porazki .
Nie zapominajmy ze to tylko zabawa.
Zanim sie u mnie pojawil uzywalem nastepujacego zestawu:
na 11-sto pietrowym budynku antena 14AVQ od kolegi Waldka ,
TRX IC751A.
Do 1990 na tym zestawie dowolywalem sie do wypraw dx-owych co mago poswiadczyc znani dx-meni z Wroclawia
i nie tylko.
Na przyklad SP9GRT na 80 w gronie przyjaciol komentowal moje QSO na cw na 7 Mhz z bardzo atrakcyjna stacja.
Wielka liczba stacji uslyszala na jakiej czestotliwosci zawolalem i oczywiscie byl problem z odbiorem mojej odpowiedzi ,ale bardzo dobry operator z wyprawy skutecznie uciszyl wolajace stacje.
Lacznosc doszla do skutku.
Nigdy nie wywieszalem bialej flagi przy probach dowolywania sie do wypraw mimo wielkiej konkurencji.
Musimy miec na uwadze :
wielkosci dystansu pomiedzy wyprawa a wolajacymi ,
warunkami propagacyjnymi ,
mejscem z ktorego nadajemy,
moca nadajnika i antena .
To przede wszystkim determinuja wielkosc sygnalu dobiegajacego do ucha operatora.
Wiedzac o tym staralem sie wczuc w role opreatora z wyprawy , sluchalem na jakiej czestotliwosci odpowiada,jak sie zachowuje ,czy czesto zmienia czestotliwos na ktorej slucha czy np. podajac up 5 nie lepije nadawac nieco wyzej badz nizej.
Nie nalezy byc bezmyslnym operatorem koledzy.
To wlasnie bezmyslnosc i lenistwo jest czestym zrodlem naszych niepowodzen.
Przyznaje ze byly takze porazki .
Nie zapominajmy ze to tylko zabawa.