Wojtek prosił, a Maciek dalej swoje... przechwałki.
Wybacz Wojtku, jesteśmy na forum i tak niestety bywa, że są tego typu "konwersacje".
Ktoś coś ważnego publicznie napisał, zarzucił mi, to i publicznie odpowiadam.
Nie palę, nie piję - lekarz zabronił. :-)
Myślę Maćku, że wiesz o co chodzi, bo Markowi opisałem to dokładnie, więc i Ty tak inteligentny będąc nie udawaj.
Jaki był kontekst Twej wypowiedzi w poprzednim wątku po moim liście nie do Ciebie tylko do do Tomka?
Z satysfakcją i cynizmem napisałeś, że:
Potem jako przeciwstawienie do rzekomo sfrustrowanego MRD wymieniłeś, wspaniałe swoje osiągnięcia CHWALĄC SIĘ:
Czyżby zaskoczyło Ciebie, że chciałeś się pochwalić, a ja chciałem napisać co o tym myślę i napisałem (?).
Na koniec wspaniałomyślnie, pouczająco dodałeś radę:
Teraz dla jasności dodam - pycha kłóci się ze skromnością Prezesie.
Jak chcesz chwalić się dalej, to Twój wybór. A mi nie zadawaj kolejnych pytań, które o tym chwaleniu świadczą.
Czy "zrobiłeś to wszystko o czym napisałeś" sam? Jednoosobowo nic byś nie zrobił!
W drugim temacie Maćku, używając Twego słownictwa:
"Nie zalewaj... Nie wyszło ci, to próbuj dalej, w końcu się nauczysz i ci wyjdzie..." - bez oczerniania mnie i wówczas Prezesa, a obecnie Wiceprezesa. Mogę pomóc Ci czytać ze zrozumieniem.
Nigdzie nie napisałem, że przez krótki czas nie byłem wpisany przez Prezesa PZK na LD ZG PZK jako konsultant ds. młodzieży w PZK. To tylko Twoja błędna interpretacja, Gdybyś zamiast pisać o kłamstwie zacytował tak jak prosiłem gdzie coś takiego padło, to byłoby dawno po sprawie. Dlatego jeszcze raz proszę czytaj ze zrozumieniem, bez szukania haków i nie marudź, bo od tego jest MaRuDa.
Jak pisał Andrzej SP8LBK Prezes miał prawo wnioskować o dopisanie do LD ZG PZK osoby funkcyjne i takich było kilka.
Ponieważ byłem wtedy zaangażowany w wiele zadań realizowanych w PZK (także dotyczących edukacji, między innymi konferencji, na którą powołałeś się; spotkania ze znanym żeglarzem kpt. Januszem Słowińskim SP9YI, w którym uczestniczyła także młodzież), więc Prezes dopisał mnie myśląc, że pracuję z dziećmi i młodzieżą w szkole.
Najpierw zostałem dopisany, a potem poinformowany w jakim charakterze i nie miałem powodów, by odmówić jako człowiek zajmujący się zawodowo edukacją.
Wyciąganie teraz po latach tak mało istotnej sprawy, w już drugim wątku na forum, uważam za przejaw bicia piany i niepotrzebnej złośliwości.
Dlatego proszę nie strasz jak dziecko grabkami - GKRem czy Ministerstwem, boś już jest stateczny, wiekowy WaćPan i Ci to nie przystoi, a wręcz zawstydza delikatnie nazywając.
Na koniec chciałbym bardzo podziękować Wojtku za Twoją, godną naśladowania postawę wyrażoną wypowiedzią:
"Ja jestem do dyspozycji.
Nawet bez gwarancji.
Nawet licząc się z tym że ktoś te moje materiały spuści w kiblu."
Ja także jestem do dyspozycji - dla PZK od 35 lat - niekoniecznie za pośrednictwem forum.
Przepraszam za wpis tylko częściowo w temacie. Niestety tak bywa na forach i w życiu czasem też.
Reszta na priw. i przez tel., bo szkoda urlop tracić na klepanie w klawiaturę po nocach.
Dobrego weekendu wszystkim życzę.
Wybacz Wojtku, jesteśmy na forum i tak niestety bywa, że są tego typu "konwersacje".
Ktoś coś ważnego publicznie napisał, zarzucił mi, to i publicznie odpowiadam.
Nie palę, nie piję - lekarz zabronił. :-)
Myślę Maćku, że wiesz o co chodzi, bo Markowi opisałem to dokładnie, więc i Ty tak inteligentny będąc nie udawaj.
Jaki był kontekst Twej wypowiedzi w poprzednim wątku po moim liście nie do Ciebie tylko do do Tomka?
Z satysfakcją i cynizmem napisałeś, że:
sp9mrn pisze:
Mało skuteczne jest to Twoje życie, to musi być niezwykle frustrujące.
Chciałeś zatrudnić Reaktywację na pokazówkę dla nauczycieli - nie wyszło.
Zrobienie zwykłej lekcji Reaktywacji - nie wyszło.
Chciałeś zrobić lokalną RR w Rzeszowie - nie wyszło.
Chciałeś współpracować z Oddziałem Terenowym i lokalną społecznością - nie wyszło.
Chciałeś w Zaczerniu w domu zrobić klub - nie wyszło.
Chciałeś znaleźć chętnych do wspólnego szkolenia młodych - nie wyszło.
Ty to masz pecha. Nie mówi ci czasami cichy głos "Ja to Cię Piotrek po prostu nie lubię"? A może masz problem w nawiązywaniu szczerych kontaktów z ludźmi?
Mało skuteczne jest to Twoje życie, to musi być niezwykle frustrujące.
Chciałeś zatrudnić Reaktywację na pokazówkę dla nauczycieli - nie wyszło.
Zrobienie zwykłej lekcji Reaktywacji - nie wyszło.
Chciałeś zrobić lokalną RR w Rzeszowie - nie wyszło.
Chciałeś współpracować z Oddziałem Terenowym i lokalną społecznością - nie wyszło.
Chciałeś w Zaczerniu w domu zrobić klub - nie wyszło.
Chciałeś znaleźć chętnych do wspólnego szkolenia młodych - nie wyszło.
Ty to masz pecha. Nie mówi ci czasami cichy głos "Ja to Cię Piotrek po prostu nie lubię"? A może masz problem w nawiązywaniu szczerych kontaktów z ludźmi?
Potem jako przeciwstawienie do rzekomo sfrustrowanego MRD wymieniłeś, wspaniałe swoje osiągnięcia CHWALĄC SIĘ:
sp9mrn pisze:
Chciałem mieć fajny oddział - to mam ot50, które urosło od 30 do ponad 100 osób
Chciałem mieć zgraną grupę klubów w oddziale to mam i z radością patrzę jak współpracują
Chciałem w Gliwicach lekcję Reaktywacji to miałem
Chciałem robić Zjazd w Burzeninie to robię
Chciałem nawiązać kontakty z lokalnymi władzami - to nawiązałem i to oni mnie zapraszają na eventy a nie ja się proszę.
Da się...
Chciałem mieć fajny oddział - to mam ot50, które urosło od 30 do ponad 100 osób
Chciałem mieć zgraną grupę klubów w oddziale to mam i z radością patrzę jak współpracują
Chciałem w Gliwicach lekcję Reaktywacji to miałem
Chciałem robić Zjazd w Burzeninie to robię
Chciałem nawiązać kontakty z lokalnymi władzami - to nawiązałem i to oni mnie zapraszają na eventy a nie ja się proszę.
Da się...
Czyżby zaskoczyło Ciebie, że chciałeś się pochwalić, a ja chciałem napisać co o tym myślę i napisałem (?).
Na koniec wspaniałomyślnie, pouczająco dodałeś radę:
sp9mrn pisze:
Oprócz chcenia trzeba robić - a ludzi z którymi się coś robi traktować po partnersku i przede wszystkim ich słuchać.
Oprócz chcenia trzeba robić - a ludzi z którymi się coś robi traktować po partnersku i przede wszystkim ich słuchać.
Teraz dla jasności dodam - pycha kłóci się ze skromnością Prezesie.
Jak chcesz chwalić się dalej, to Twój wybór. A mi nie zadawaj kolejnych pytań, które o tym chwaleniu świadczą.
Czy "zrobiłeś to wszystko o czym napisałeś" sam? Jednoosobowo nic byś nie zrobił!
W drugim temacie Maćku, używając Twego słownictwa:
"Nie zalewaj... Nie wyszło ci, to próbuj dalej, w końcu się nauczysz i ci wyjdzie..." - bez oczerniania mnie i wówczas Prezesa, a obecnie Wiceprezesa. Mogę pomóc Ci czytać ze zrozumieniem.
Nigdzie nie napisałem, że przez krótki czas nie byłem wpisany przez Prezesa PZK na LD ZG PZK jako konsultant ds. młodzieży w PZK. To tylko Twoja błędna interpretacja, Gdybyś zamiast pisać o kłamstwie zacytował tak jak prosiłem gdzie coś takiego padło, to byłoby dawno po sprawie. Dlatego jeszcze raz proszę czytaj ze zrozumieniem, bez szukania haków i nie marudź, bo od tego jest MaRuDa.
Jak pisał Andrzej SP8LBK Prezes miał prawo wnioskować o dopisanie do LD ZG PZK osoby funkcyjne i takich było kilka.
Ponieważ byłem wtedy zaangażowany w wiele zadań realizowanych w PZK (także dotyczących edukacji, między innymi konferencji, na którą powołałeś się; spotkania ze znanym żeglarzem kpt. Januszem Słowińskim SP9YI, w którym uczestniczyła także młodzież), więc Prezes dopisał mnie myśląc, że pracuję z dziećmi i młodzieżą w szkole.
Najpierw zostałem dopisany, a potem poinformowany w jakim charakterze i nie miałem powodów, by odmówić jako człowiek zajmujący się zawodowo edukacją.
Wyciąganie teraz po latach tak mało istotnej sprawy, w już drugim wątku na forum, uważam za przejaw bicia piany i niepotrzebnej złośliwości.
Dlatego proszę nie strasz jak dziecko grabkami - GKRem czy Ministerstwem, boś już jest stateczny, wiekowy WaćPan i Ci to nie przystoi, a wręcz zawstydza delikatnie nazywając.
Na koniec chciałbym bardzo podziękować Wojtku za Twoją, godną naśladowania postawę wyrażoną wypowiedzią:
"Ja jestem do dyspozycji.
Nawet bez gwarancji.
Nawet licząc się z tym że ktoś te moje materiały spuści w kiblu."
Ja także jestem do dyspozycji - dla PZK od 35 lat - niekoniecznie za pośrednictwem forum.
Przepraszam za wpis tylko częściowo w temacie. Niestety tak bywa na forach i w życiu czasem też.
Reszta na priw. i przez tel., bo szkoda urlop tracić na klepanie w klawiaturę po nocach.
Dobrego weekendu wszystkim życzę.
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, SP6KKE, SP6KGN, SP6KBR, nadal SP8POP, SP-22107-OP
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo
------------------------------------------------------------------------------------
"Niebezpieczeństwo jest zawsze to samo: człowiek odłączony od miłości!
Człowiek wykorzeniony z najgłębszego gruntu swej duchowej egzystencji; człowiek znowu skazany na „kamienne serce” – pozbawiony owego „serca z ciała”, które zdolne jest prawidłowo reagować na dobro i na zło." - Jan Paweł II - Paray-le-Monial, 5 X 1986 r.
Świadectwo Andrzeja - sens życia: https://www.youtube.com/watch?v=dG4-NjcWwSo