Czołem
Co do pozwolenia, czeka się duuużo krócej, niż na samo świadectwo. Ja na swoje pozwolenie czekałem bodajże 7 dni roboczych, przy czym w tamtym czasie w olsztyńskiej delegaturze UKE były drobne "braki kadrowe". Gdyby nie to, byłoby zapewne jeszcze szybciej.
Co do złotego napoju z Tychów, nie raz zdarzało się wypić takowy
73' i do usłyszenia!
Co do pozwolenia, czeka się duuużo krócej, niż na samo świadectwo. Ja na swoje pozwolenie czekałem bodajże 7 dni roboczych, przy czym w tamtym czasie w olsztyńskiej delegaturze UKE były drobne "braki kadrowe". Gdyby nie to, byłoby zapewne jeszcze szybciej.
Co do złotego napoju z Tychów, nie raz zdarzało się wypić takowy
73' i do usłyszenia!
Pozdrawiam, Kuba SQ4OLH