Akumulatory żelowe są wrażliwe na "głębokie rozładowanie" - tak wyczytałem w sieci...
A zatem czy jest jakiś prosty układ, który będzie na bieżąco pilnował napięcia takiego akumulatora i przy osiągnięciu powiedzmy 10.5V "odetnie" taki akumulator od dalszego poboru prądu?
Chodzi o coś co uwzględni również ewentualny spadek napięcia przy załączonym PTT.
Najlepiej gdyby była to prosta konstrukcja do wykonania na biurku w domu.
A zatem czy jest jakiś prosty układ, który będzie na bieżąco pilnował napięcia takiego akumulatora i przy osiągnięciu powiedzmy 10.5V "odetnie" taki akumulator od dalszego poboru prądu?
Chodzi o coś co uwzględni również ewentualny spadek napięcia przy załączonym PTT.
Najlepiej gdyby była to prosta konstrukcja do wykonania na biurku w domu.
SQ7LQU Przemo
PG APRS
http://aprs.fi/?call=sq7lqu-9
Mężczyzna ma umysł analityczny: duże problemy potrafi rozbić na mniejsze.
Kobieta ma umysł syntetyczny: z małych problemów robi duże.
PG APRS
http://aprs.fi/?call=sq7lqu-9
Mężczyzna ma umysł analityczny: duże problemy potrafi rozbić na mniejsze.
Kobieta ma umysł syntetyczny: z małych problemów robi duże.