SQ5KLN pisze:
Błędne założenie - stan emocjonalny słychać w intonacji, tembrze czy nawet w doborze słownictwa. Nie trzeba widzieć, aby czuć (chyba, że głos jest mocno zniekształcony przez skrajne zawężenie filtrów, kompresję dynamiki czy przez jakiś kiepski kodek audio).
Edit: Oczywiście obraz pomaga, ale nie powiesz mi, że na przykład słuchając jakiejś audycji radiowej nie wiesz w jakim nastroju jest prowadzący
SQ6GIT pisze:
...ale szczerze - to jeśli się uśmiecham, a oczywiste, że rozmówca mnie nie widzi i tym samym nie odczytuje moich emocji
...ale szczerze - to jeśli się uśmiecham, a oczywiste, że rozmówca mnie nie widzi i tym samym nie odczytuje moich emocji
Błędne założenie - stan emocjonalny słychać w intonacji, tembrze czy nawet w doborze słownictwa. Nie trzeba widzieć, aby czuć (chyba, że głos jest mocno zniekształcony przez skrajne zawężenie filtrów, kompresję dynamiki czy przez jakiś kiepski kodek audio).
Edit: Oczywiście obraz pomaga, ale nie powiesz mi, że na przykład słuchając jakiejś audycji radiowej nie wiesz w jakim nastroju jest prowadzący
Piotrze, oczywiście, jeśli słucham audycji radiowej w zaciszu domu czy kabinie samochodu, radiodbiornik wyregulowany na brzytwę, basy są tam gdzie mają być, to słyszę..
Ja miałem na myśli pracę w eterze w warunkach różnych, np. jak jest słaba stacja dalsza (czyt. różniąca się odsłuchem od radiowej Trójki czy RMF...
Założyłem w swej wypowiedzi, że obejmie szerszą populację krótkofalowców, nie tylko jej komfortowo posadowiony ułamek, w zaciszu swych pokojów w kapciach i z filiżanką herbaty w ręce...