Jacek_sp7vmz pisze:
Dawno dawno temu przed scalakami, przed tranzystorami, gdy linie zasilające wykonane były z żywego drutu pewnych pomiarów dokonywało się przy pomocy neonówki. Zależnie od miejsca przyłączenia neonówka lub żarówka, świeciła mocniej lub słabiej.
Teraz dylemat techniczny. Co nam pokaże miernik SWR włączony w brzuścu lub w węźle prądu?
sq5gvy pisze:
To podejście jest błędne bo zmiana długości kabla, którego impedancja charakterystyczna jest równa impedancji nadajnika (czyli 50 Ohm), nie zmieni wartości SWR chyba że w skutek dodanej stratności. Owszem może wystąpić pewna różnica w wartości pomiarów ale jest to efekt błędów pomiarowych miernika (np. skończona kierunkowość układu pomiarowego, występowanie prądu wyrównawczego itp).
To podejście jest błędne bo zmiana długości kabla, którego impedancja charakterystyczna jest równa impedancji nadajnika (czyli 50 Ohm), nie zmieni wartości SWR chyba że w skutek dodanej stratności. Owszem może wystąpić pewna różnica w wartości pomiarów ale jest to efekt błędów pomiarowych miernika (np. skończona kierunkowość układu pomiarowego, występowanie prądu wyrównawczego itp).
Dawno dawno temu przed scalakami, przed tranzystorami, gdy linie zasilające wykonane były z żywego drutu pewnych pomiarów dokonywało się przy pomocy neonówki. Zależnie od miejsca przyłączenia neonówka lub żarówka, świeciła mocniej lub słabiej.
Teraz dylemat techniczny. Co nam pokaże miernik SWR włączony w brzuścu lub w węźle prądu?
Jacku, pokaże to samo jeżeli przez "żywy drut" rozumiesz np linie symetryczna czyli drabinkę. Pojedynczy "żywy" drut już fiderem jest kiepskim bo promieniuje i to jest tak jakby próbować mierzyć swr np gdzieś w środku ramienia dipola. Zmiany amplitudy i napięcia w zależności od punktu pomiaru w fiderze wynika z interferencji fali padającej i odbitej odpowiadających za przepływ mocy w fiderze. Ponieważ pierwsza propaguje się od nadajnika a druga od obciążenia to ich wzajemna relacja fazowa zależy od położenia punktu pomiarowego w fiderze. Żarówka czy neonówka reaguje na sumę wektorową obu tych fal a nie ich stosunek przenoszonych prze nie mocy które definiują wartość swr.
Przy okazji, strojenie na żarówkę czy neonówkę włączoną w obwód wyjściowy nadajnika miało taki sens że zmieniało się impedancję wyjściowa nadajnika, poprzez strojenie filtru wyjściowego (PI, Fuscha czy co tam konstruktor zastosował). Impedancja anteny z fiderem była stała. W tej sytuacji osiągnięcie maksymalnego prądu wejściowego fidera (czyli maksymalnej jasności świecenia) oznaczało uzyskanie największej mocy dostarczanej do systemu antenowego. Paradoksalnie nie musi to oznaczać uzyskania pełnego dopasowania a tylko najlepszego dopasowania w takich warunkach.
Pozdrawiam
Andrzej SQ5GVY