sp9eno pisze:
....Lobby, które jak się domyślam spowodowało tę zmianę, jest spoza naszego środowiska.....
.....Puenta jest taka,że
po pierwsze:musimy mieć grupę ludzi /zespół/która będzie jak napisałem monitorować, analizować
i na bieżąco modyfikować swoje propozycje skierowane do regulatora /tak robią profesjonaliści/
po drugie: wypracować reguły współpracy z innymi podmiotami reprezentującymi grupy krótkofalowców
To da nam szansę na bycie poważnym rozmówcą dla regulatora.
Obawiam się jednak, że ambicje jednostek i niesnaski czy wręcz wrogość pomiędzy
wszelkiej maści wybrańcami radioamatorów skutecznie to wszystko będą uniemożliwiać jak dotychczas.....
....Lobby, które jak się domyślam spowodowało tę zmianę, jest spoza naszego środowiska.....
.....Puenta jest taka,że
po pierwsze:musimy mieć grupę ludzi /zespół/która będzie jak napisałem monitorować, analizować
i na bieżąco modyfikować swoje propozycje skierowane do regulatora /tak robią profesjonaliści/
po drugie: wypracować reguły współpracy z innymi podmiotami reprezentującymi grupy krótkofalowców
To da nam szansę na bycie poważnym rozmówcą dla regulatora.
Obawiam się jednak, że ambicje jednostek i niesnaski czy wręcz wrogość pomiędzy
wszelkiej maści wybrańcami radioamatorów skutecznie to wszystko będą uniemożliwiać jak dotychczas.....
To jest kolejna lakoniczna informacja, rozumie że Towarzystwo ma wroga i to poważnego na zewnątrz. Tylko zastanawiam się co tej grupie ludzi(lobby) dała np. likwidacja okręgów lub wprowadzenie dziwoląga typu ponad trzy cyfrowo-literowy sufiks. Przecież to wprowadzi/wprowadziło największy bajzel pomiędzy nami łącznie z kolegami z zagranicy.
Podniesienie power'u do 500W akurat mnie nie dotyczyło bo licencje z taką mocą posiadam i pracuje QRO już od paru lat. Fakt że wszyscy dostaną legalnie na dzień dobry licencją 500 W też kataklizmu na pasmach nie wprowadzi bo droga od dostania licencji do wejścia w posiadanie takiego sprzętu jest daleka lub nawet bardzo daleka i nie można z góry zakładać że młodzi są be a starzy są cacy bo wiele razy jest dokładnie odwrotnie.
Podział naszego środowiska na liczne organizacje był od zawsze i nie jest to nic nowego ani dziwnego, natomiast dziwne jest to że każda organizacja mówi innym językiem i w związku z tym powstała wieża Babel jeżeli chodzi o poglądy na sprawy krótkofalarstwa polskiego. Namacalne efekty tego mamy w najnowszych regulacjach.
W tych organizacjach na pozycjach decydenckich stoją znane ogółowi Towarzystwa ludzie, nie zawsze pozytywni(od jednego znanego negata dostaję od jakiegoś czasu pogróżki a nawet straszy mnie sądem). Bardzo wątpię czy w takim stanie rzeczy jest możliwość zejścia do wspólnego mianownika, myślę że na dzień dzisiejszy nie.
No cóż warcholstwo było i pewnie jest dalej przywarą nacji polskiej. Wszystkie inne nacje zawsze się jednoczą z wyjątkirm jednej-polskiej. Polacy zawsze jak pokazuje historia i teraźniejszość skakali sobie do ślipiów czy w kraju czy na obczyźnie, aczkolwiek nie można wszystkich sypać do jednego miecha.
W tej materii tj w sprawie zjednoczenia Towarzystwa jest niestety pat, szczerze mówiąc nie widzę rozwiązania. Naturalna droga odsiewu odpada bo można samemu prędzej odpaść a dogadać się jest niestety brak dobrej woli.
______________
Greg SP2LIG