sp6vxs pisze:
Patent z diodą z matematycznego punktu widzenia jest okey, wartość skuteczna prądu będzie jak w przypadku zasilania napięciem 115V, ale wartość prądu maksymalnego będzie dwukrotnie większa i może spowodować zniszczenie grzałki. W przypadku lutownicy transformatorowej zapięcie takiej diody spowoduje, namagnesowanie rdzenia i termiczne zniszczenie transformatora. Nie da się transformować energii w taki sposób.
sp3imm pisze:
do lutownicy wstawić odpowiednią diodę (chodzi o moc) i już jest 115V
i tym sposobem jej moc spada o połowę
wypróbowałem - działa
do lutownicy wstawić odpowiednią diodę (chodzi o moc) i już jest 115V
i tym sposobem jej moc spada o połowę
wypróbowałem - działa
Patent z diodą z matematycznego punktu widzenia jest okey, wartość skuteczna prądu będzie jak w przypadku zasilania napięciem 115V, ale wartość prądu maksymalnego będzie dwukrotnie większa i może spowodować zniszczenie grzałki. W przypadku lutownicy transformatorowej zapięcie takiej diody spowoduje, namagnesowanie rdzenia i termiczne zniszczenie transformatora. Nie da się transformować energii w taki sposób.
O tej diodzie przy transformatoròwce już było. Tyle że niepamiętam czy na pki.
Rzekomo jakoś to działa o czym piszą ci co to wypròbowali praktycznie. W teorii się nie mieści.
"Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku 145.350 home
SR6MA w mobilku 145.350 home