sq6ade pisze:
.... albo koledzy się żegnają na końcu każdego "ostatniego" wejścia i trwa to i trwa i pożegnać po raz n-ty
się nie mogą
ot taki folklor 
.... albo koledzy się żegnają na końcu każdego "ostatniego" wejścia i trwa to i trwa i pożegnać po raz n-ty
się nie mogą
A w najgorszej sytuacji jest ten, który czeka licząc, że to pożegnanie będzie już ostatnie i skuteczne, i się nie breakuje... I dochodzi w końcu do przekonania, że cierpliwość i grzeczność nie popłaca... Albo odpuszcza sobie ochotę na łączność...