sp5etb pisze:
Nie "syndrom Warsiawki" tylko kultura. Niektórzy nie lubią jak się podaje komercyjne adresy i uważają to za nachalną reklamę. W trosce o wygodę kolegi sprawdziłem najpierw, czy dla wujka Gugla podanie słowa "najber" jest wystarczające.
Nie "syndrom Warsiawki" tylko kultura. Niektórzy nie lubią jak się podaje komercyjne adresy i uważają to za nachalną reklamę. W trosce o wygodę kolegi sprawdziłem najpierw, czy dla wujka Gugla podanie słowa "najber" jest wystarczające.
de sp7vmz!