sp3hbf pisze:
Panowie do szkoły, do szkoły brak materiałoznawstwa brak wiedzy o fizyce.Dalej już nie będę polemizował. Dziura wywiercona w ścianie wbity kołek drewniany i do tego wkręt do drewna o odpowiedniej średnicy, każde takie mocowanie wytrzyma nie jedną wichurę
Nie trzeba magistra czy innego obszczymurka do obliczeń jakie to potężne siły będą działały na naszą kilogramową antenę. Brak doświadczenia powoduje to że co niektórzy wypisują głupoty i tylko nabijają posty.
Pozdro Eyszard SP3HBF.

Panowie do szkoły, do szkoły brak materiałoznawstwa brak wiedzy o fizyce.Dalej już nie będę polemizował. Dziura wywiercona w ścianie wbity kołek drewniany i do tego wkręt do drewna o odpowiedniej średnicy, każde takie mocowanie wytrzyma nie jedną wichurę
Pozdro Eyszard SP3HBF.
Jak antena dużo nie waży można zastosować kołki wstawione w otwór do którego wstrzyknęliśmy "odrobinę" pianki montażowej. Wkręcić śruby w kołki poczekać aż ściągnie i mocować antenę. Dzieci po dzieciach ( nie daj Boże ognia!). Jak dłuższa rura to więcej kołków, i będzie trzymać gdzie to jest napisane że musi być akurat średnia przeciętna czyli cztery ? Można dać sześć lub nawet osiem przespawując uchwyty masztu. Wtedy powinno trzymać, tylko naprawdę pianka MUSI najpierw związać.
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!