Ja pół mojego życia radiowego pracowałem z terenu, z adresów innych niż w pozwoleniu.
Nadal mam pozwolenie. I to się nie zmieni.
Nie wiem czy się śmiać czy płakać jak czytam co niektóre posty.
UKE ma inne rzeczy do roboty to fakt, przez co niektórych głupków - bo inaczej tego nazwać nie potrafię jak głupotą - dokładamy im niepotrzebnej roboty w ostatnich latach. Amatorzy kiedyś sami potrafili się dogadać i uporządkować...
Nie jestem ani jednym przepisem zobligowany do nadawania tylko i wyłącznie z adresu zainstalowania radiostacji. Tak więc życzę powodzenia uprzejmym, których coś boli.
A wracając do meritum.
Ucieczka z miasta w teren dobrze robi, cisza radiowa, i nie tylko radiowa.
Zdarzało mi się nadawać /m /p z terenu Wielkopolskiego Parku Narodowego, mieć wizytę Policji, która przejeżdżała akurat. Nikt nic mi nie zrobił bo niby dlaczego.
Nadal mam pozwolenie. I to się nie zmieni.
Nie wiem czy się śmiać czy płakać jak czytam co niektóre posty.
UKE ma inne rzeczy do roboty to fakt, przez co niektórych głupków - bo inaczej tego nazwać nie potrafię jak głupotą - dokładamy im niepotrzebnej roboty w ostatnich latach. Amatorzy kiedyś sami potrafili się dogadać i uporządkować...
Nie jestem ani jednym przepisem zobligowany do nadawania tylko i wyłącznie z adresu zainstalowania radiostacji. Tak więc życzę powodzenia uprzejmym, których coś boli.
A wracając do meritum.
Ucieczka z miasta w teren dobrze robi, cisza radiowa, i nie tylko radiowa.
Zdarzało mi się nadawać /m /p z terenu Wielkopolskiego Parku Narodowego, mieć wizytę Policji, która przejeżdżała akurat. Nikt nic mi nie zrobił bo niby dlaczego.