Wybrałem się kiedyś w taką wycieczkę, do Kołobrzegu, tempo początkowo mieliśmy dobre nawet po 130km dziennie, ale i też tylko po 50km, wszystko zależało od pogody, formy i chęci - no i jak było po drodze coś do oglądania to też kilometrów mniej, jechaliśmy 6 dni. Do Bałtyku dojechaliśmy, ale w drodze powrotnej forma zdecydowanie spadła i większość drogi powrotnej pokonaliśmy na kołach, ale już żelaznych.
Gratuluje pomysłu, super sprawa. Oby wam pogoda dopisała.
Pozdrawiam i połamania szprych w kołach.
Gratuluje pomysłu, super sprawa. Oby wam pogoda dopisała.
Pozdrawiam i połamania szprych w kołach.
Pozdrawiam Mariusz - SQ6OCR - 73!
http://www.sq6ocr.bnx.pl
http://www.sq6ocr.bnx.pl