Bodek pisze:
Chcesz być na łasce pana kontrolującego to Twoja sprawa, ale są tacy co chcą być na prawie i nie zależeć od dobrego humoru pana kontrolującego. Dla mnie Twoje podejście to przysłowiowe ucieranie tyłka szkłem.
Chcesz być na łasce pana kontrolującego to Twoja sprawa, ale są tacy co chcą być na prawie i nie zależeć od dobrego humoru pana kontrolującego. Dla mnie Twoje podejście to przysłowiowe ucieranie tyłka szkłem.
Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz, o jakiej łasce jest mowa ???? Wyolbrzymiasz problem tak jak zawsze. Zadaniem kontrolującego jest sprawdzenie czy posiadasz do tego stosowane kwalifikacje czytaj czy posiadasz właściwą licencję i po sprawdzeniu takowej rola kontrolującego kończy się, chodzi oczywiście o /m i /p. Dałem tu na forum przykład takiej kontroli na własnej osobie z przykładem wysokiej kultury kontrolującego a nie domniemanego dobrego humoru rzeczonego. Z powyższego postu z którego pochodzi w/w cytat wynika jasno że boisz się własnego cienia. Jak już chcesz tyłek potraktować szkłem to go podcieraj a nie ucieraj bo możesz utrzeć to co byś nie chciał.
___________
Greg SP2LIG