Forum Krótkofalarskie PKI

sp2ayc
10.07.2014 21:14:56
QTH: Gdańsk
Posty: 542 #1885603
SQ5KLN pisze:

To czemu PZK nie wspiera (nie mówię że finansowo, czasowo itd. bo nie o to chodzi) innych organizacji tak, aby potem móc z innymi organizacjami w ramach zrzeszenia reprezentować większość ruchu radioamatorskiego w Polsce? Wolą być "jedynie słuszną" organizacją i podchodzą do tego trochę jak partie polityczne, czyli traktują inne organizacje jako swego rodzaju "konkurencję do stołka". Nigdy do końca nie rozumiałem, czy PZK działa w kierunku tego, aby w Polsce było porządne stowarzyszenie/organizacja reprezentująca większość radioamatorów w Polsce, czy też chodzi o to, aby większość radioamatorów w Polsce twierdziło, że ich reprezentuje PZK - to dwa różne cele, to drugie podejście nie działa, o czym świadczą "statystyki".


PZK wcale nie chce reprezentować większości ruchu radioamatorskiego. W języku polskim, w przeciwieństwie do innych języków, radioamator to nie to samo co krótkofalowiec. PZK jest organizacją zrzeszającą krótkofalowców.


SQ5KLN pisze:

Skoro chodzi o silną reprezentację, i monopol PZK nie działa, to należy wspierać "pluralizm", niech każdy radioamator należy do jakiejkolwiek organizacji i niech ich będzie nawet 20, z których można zrobić zrzeszenie (i PZK będzie członkiem zrzeszenia na równi z innymi organizacjami) i będzie silna reprezentacja ruchu radioamatorskiego, ale do tego PZK musi "dojrzeć" bardzo szczęśliwy Na razie PZK tylko straszy wizjami: nie będzie PZK, to nie będzie nic i ruch radioamatorski w Polsce upadnie.


Przecież prawo nie zabrania tworzyć różnych stowarzyszeń. Istnieje wiele różnych organizacji radioamatorów, a nawet krótkofalowców. Mogą one utworzyć federację, nikt im tego nie zabrania. NA razie obowiązujący statut PZK mówi, że nasza organizacja zrzesza osoby fizyczne, a nie prawne. Czyli statut nie przewiduje, byśmy wchodzili jako Związek do innej organizacji. Oczywiście statut można zmienić. Były takie próby. Już na Zjeździe w Kołobrzegu w 2000 roku mała grupka delegatów próbowała zmienić statut pod tym kątem. Jakoś do dzisiaj nie ma woli tworzenia kołchozu. I wcale nie trzeba "dojrzeć". Czasy federacji to czasy słusznie minione. Praktycznie istniały one tylko w krajach tzw. demokracji ludowej.
A nie licz na to, że nie bęzie PZK. JAk na razie, pomimo aktywności wrogów tej organizacji, jej liczebność cały czas rośnie.

Pozdrawiam
Piotr
Pozdrawiam
Piotr
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!