Nie. Nasze anteny nie wykazują znaczącego oddziaływania na środowisko. Ale urzędnik w Polsce może mieć inne zdanie. To "inne" (często niezależne od zdrowego rozsądku) zdanie może doprowadzić do przewlekania postępowania, wymuszania pozwolenia na budowę itd. Generalnie do kłopotów i nerwów.
Trzeba rozdzielić "stan prawny" od "stanu umysłu urzędnika".
Antena "odbiorcza" nie powoduje skierowania myśli urzędnika w kierunku błędnej interpretacji stanu prawnego. Zawsze jeszcze zostaje urzędnikowi sztuczka ze... ech, lepiej nie pisać, bo jeszcze jakiś przeczyta...
MAc
mrn
Trzeba rozdzielić "stan prawny" od "stanu umysłu urzędnika".
Antena "odbiorcza" nie powoduje skierowania myśli urzędnika w kierunku błędnej interpretacji stanu prawnego. Zawsze jeszcze zostaje urzędnikowi sztuczka ze... ech, lepiej nie pisać, bo jeszcze jakiś przeczyta...
MAc
mrn