SQ8MXS pisze:
To trudne Zadanie przed Wami ze 100% wydanych pozwoleń około 25 to członkowie PZK, reszta niezrzeszona, i jakoś sobie radzi. Część tej zrzeszonej w PZK to też tak tylko coby "kartkie" wysłać i się nie wychylać - raz w roku znaczek pokazać w klapie
Panowie jak przeczytałem te ostatnie wpisy to mi trochę czasami octu i gwoździ zaleciało ... sorry ale tak to odbieram. Brak jakiegokolwiek uznania stowarzyszeń krótkofalarskich jest widoczny właśnie w przytaczanym tutaj rozporządzeniu i czy wy nawrócicie te brakujące 70% dusz na ścieżkę zwaną PZK czy tez nie - to i tak UKE, i inne instytucje będą robiły to na co mają ochotę i w czym widzą interes - nie oszukujmy się.
Piszecie o spółdzielniach
Panowie .... jeśli PZK pomogło 20 krótkofalowcom - chwała mu za to ale nie windujmy nagle tych notowań tak bardzo do góry, bo nadal siła PZK w stosunku do spółdzielni jest marginalna. Gdyby owe wygrane sprawy odniosły jakiś zamierzony skutek to nie czytalibyśmy wątków, że ktoś ma znowu problem z anteną. Szczerze to z nami niewiele organizacji się liczy, a jak będziemy jeszcze się obrażać jak w piaskownicy to LOK i ZHP się na nas wypnie, a uwierzcie mi, oni z mądrym człowiekiem na czele są w stanie wchłonąć takie PZK bardzo szybko - z prostej przyczyny - tam jest więcej młodzieży która chce i której się pozwala chcieć .... a PZK się miota, to by chciało, tamto by chciało ale .... się zesr.....o i wyszło jak zawsze 
Rozporządzenie to tak jak napisał Andrzej - "majstersztyk" - ewidentnie widać gdzie UKE ma "służbę" amatorską
a zarazem PZK i innych biorących udział w konsultacjach.
SP2LIG pisze:
Dla mnie sprawa jest oczywista ,mnie nie trzeba do niczego przekonywać. Myślących inaczej należałoby zawrócić z tej drogi do nikąd.
_____________
Greg SP2LIG
Dla mnie sprawa jest oczywista ,mnie nie trzeba do niczego przekonywać. Myślących inaczej należałoby zawrócić z tej drogi do nikąd.
_____________
Greg SP2LIG
To trudne Zadanie przed Wami ze 100% wydanych pozwoleń około 25 to członkowie PZK, reszta niezrzeszona, i jakoś sobie radzi. Część tej zrzeszonej w PZK to też tak tylko coby "kartkie" wysłać i się nie wychylać - raz w roku znaczek pokazać w klapie
Panowie jak przeczytałem te ostatnie wpisy to mi trochę czasami octu i gwoździ zaleciało ... sorry ale tak to odbieram. Brak jakiegokolwiek uznania stowarzyszeń krótkofalarskich jest widoczny właśnie w przytaczanym tutaj rozporządzeniu i czy wy nawrócicie te brakujące 70% dusz na ścieżkę zwaną PZK czy tez nie - to i tak UKE, i inne instytucje będą robiły to na co mają ochotę i w czym widzą interes - nie oszukujmy się.
Piszecie o spółdzielniach
Rozporządzenie to tak jak napisał Andrzej - "majstersztyk" - ewidentnie widać gdzie UKE ma "służbę" amatorską
Bez obrazy ale straszne dyrdymały piszesz. Szczególnie te o LOK i ZHP. Młodzieży w harcerstwie na pewno jest więcej. Jeszcze. Bo z każdym rokiem ubywa. A i zainteresowania tej młodzieży tez są różne. Trafić z krótkofalarstwem nie jest łatwo. 20 lat temu było kilkadziesiąt klubów ZHP. Teraz, działających, nie fikcyjnych zaledwie kilka. W lecie, podczas akcji obozowej pracuje może ze 3-4 stacje ZHP. No i sama sytuacja ZHP, poszczególnych Chorągwi czy Hufców nie jest zbyt ciekawa. Kłopoty finansowe, organizacyjne, tendencje odśrodkowe itp. O LOK to lepiej nie wspominać. Tam od kilkunastu lat liczy się tylko kasa. Z krótkofalarstwa żadnej kasy nie ma i nie będzie. Więc LOK ma gdzieś nasze hobby. Co do tych 70% zbłąkanych duszyczek będących poza szeregami PZK. W zdecydowanej większości to licencje tylko. Zrobione przykładowo: na obozie, bo akurat kurs był. Albo rodzinne. Żona zrobiła, córka, zięć itp. Coby "Łojciec" się cieszył
73 Marek sp6nic