sp8mrd pisze:
Na szczęście 2 tygodnie wcześniej PINB wysyła powiadomienie o dacie przybycia.
Innego wyjścia nie było - posprzątano, ani śladu.
Przyjechali, pooglądali, zdjęcia zrobili i pojechali. Potem procedura legalizacji...
Na szczęście 2 tygodnie wcześniej PINB wysyła powiadomienie o dacie przybycia.
Innego wyjścia nie było - posprzątano, ani śladu.
Przyjechali, pooglądali, zdjęcia zrobili i pojechali. Potem procedura legalizacji...
Podobna sytuacja była u mnie. Tak samo się wszystko odbyło. Teraz mam na wszystko papier, pieczątkę i podpisik.