SP3OSJ pisze:
To już raczej definitywny koniec.
Zatem zakończę go wierszem:
Lądy i morza przemierzasz,
kulę ziemską z otwartym czołem.
Polski masz paszport na sercu.
pytasz się, skąd dla niego go wziąłem?
A wziąłem go z dumy i trudu,
ze znoju codziennej pracy,
ze stali, ze żelaza, i węgla.
A węgiel to koks, to antracyt.
To już raczej definitywny koniec.
Zatem zakończę go wierszem:
Lądy i morza przemierzasz,
kulę ziemską z otwartym czołem.
Polski masz paszport na sercu.
pytasz się, skąd dla niego go wziąłem?
A wziąłem go z dumy i trudu,
ze znoju codziennej pracy,
ze stali, ze żelaza, i węgla.
A węgiel to koks, to antracyt.
Do pracy