EI3HMB pisze:
Co prawda calego watku nie przeczytalem, ale wtrace tylko ze przez pare miesiecy 'chodzilem' do klubu gdzie sprzet byl przynoszony na spotkania klubowe przez kolejnych czlonkow klubu. Klub sprzetu nie posiadal i nie odczuwal raczej potrzeby posiadania. Taka forma zapewniala chetnym mozliwosc pracy na roznym sprzecie, a zwykle jego wlasciciel nadzorowal 'technicznie' prace na radiostacji 'klubowej'.
Czy (inny) klub moze na takiej zasadzie funkcjonowac?
Co prawda calego watku nie przeczytalem, ale wtrace tylko ze przez pare miesiecy 'chodzilem' do klubu gdzie sprzet byl przynoszony na spotkania klubowe przez kolejnych czlonkow klubu. Klub sprzetu nie posiadal i nie odczuwal raczej potrzeby posiadania. Taka forma zapewniala chetnym mozliwosc pracy na roznym sprzecie, a zwykle jego wlasciciel nadzorowal 'technicznie' prace na radiostacji 'klubowej'.
Czy (inny) klub moze na takiej zasadzie funkcjonowac?
Jacek, na tej zasadzie wg mnie funcjonuje znakomita większość klubów w SP i chyba na całym świecie.
Wszystko można zrobić z normalnymi myślącymi ludźmi ale w przypadku posiadania lokalu dobrze jest się w jakimś stopniu zabezpieczyć. Wszystko może być OK ale tylko do czasu powstania pierwszego problemu. Dotyczy to władz klubu jak i właściciela sprzętu. Co innego jest jak ja przynosze radio na zajęcia klubowe i po zakończeniu go zabieram a co innego jest jeśli moje radio stoi miesiącami a nawet latami w klubie i o takim przypadku cały czas pisze.
Władze klub zmieniają się, jedni odchodza inni przychodzą i każdy mysli, że radio jest klubowe bo stoi tu od zawsze.
Vy 73
Andrzej SP8LBK
Andrzej SP8LBK