Witam ponownie Kolegów, widzę że dyskusja zrobiła się gorąca, a ja właśnie zszedłem z dachu i mogę podać przyczynę.
Zgodnie z wiekszością przewidywań to była WODA która zamarzła. Odpływ jest, ale w plastiku przy kabelkach i pomimo tego że był drożny woda nie odpływała.
Rozkręciłem, odpaliłem suszarkę (zabawny widok - facet stojący na kalenicy domu na 14 m z suszarką)dołożyłem sporą warstwę silikonu i żyję nadzieją, że to się nie będzie powtarzało.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc i zdjęcia które otrzymałem.
Pozdrawiam
Artur SP3NYC
Zgodnie z wiekszością przewidywań to była WODA która zamarzła. Odpływ jest, ale w plastiku przy kabelkach i pomimo tego że był drożny woda nie odpływała.
Rozkręciłem, odpaliłem suszarkę (zabawny widok - facet stojący na kalenicy domu na 14 m z suszarką)dołożyłem sporą warstwę silikonu i żyję nadzieją, że to się nie będzie powtarzało.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc i zdjęcia które otrzymałem.
Pozdrawiam
Artur SP3NYC