Witaj Petroniusz,
Jeszcze niestety nie, przymrozków u nas nie ma i rotor działa bez zarzutu. (zero błędów).
Z całego opisu sytuacji wynika, że faktycznie podczas przymrozków musiał powstać jakiś kawałek lodu i zmieniać położenie kontraktronu. Być może wystarczające nawet będzie udrożnienie otworów odwadniających tak aby woda odpływała.
Wejdę pewnie w tym tygodniu, niestety potrzebuję asysty aby nie było to zbytnio niebezpieczne, a kolega wolny jest dopiero pod koniec tygodnia. Ale oczywiście dam zanać jak poszło.
Pozdrawiam wszystkich i dziekuję za pomoc.
Artur SP3NYC
Jeszcze niestety nie, przymrozków u nas nie ma i rotor działa bez zarzutu. (zero błędów).
Z całego opisu sytuacji wynika, że faktycznie podczas przymrozków musiał powstać jakiś kawałek lodu i zmieniać położenie kontraktronu. Być może wystarczające nawet będzie udrożnienie otworów odwadniających tak aby woda odpływała.
Wejdę pewnie w tym tygodniu, niestety potrzebuję asysty aby nie było to zbytnio niebezpieczne, a kolega wolny jest dopiero pod koniec tygodnia. Ale oczywiście dam zanać jak poszło.
Pozdrawiam wszystkich i dziekuję za pomoc.
Artur SP3NYC