SP5XMI pisze:
Oto jeden dzień z życia inżyniera na morzu. Inżyniera, który być może kiedyś był radiooficerem....
Oto jeden dzień z życia inżyniera na morzu. Inżyniera, który być może kiedyś był radiooficerem....
Nieudolność językowa Rosjanina wprowadza zamieszanie.
Autor tego foto blogu jest po prostu elektrykiem. Ja pamiętam radziecką nazwę stanowiska "elektro-mechanik". Nie sądzę, żeby obecnie wymyślili inną. W "kapitalistycznej" flocie używa się określenia ETO (Electro-Technical Officer) zaś po polsku to nadal potocznie elektryk.
Stąd też cały fotoreportaż nazwałbym: "Dzień z życia elektryka na statku".
Oczywiście są to niuanse, których "szczur lądowy" czyli zwykły zjadacz chleba nie musi rozróżniać.
Tylko zawodowców kłuje w uszy tak jak zgrzyt noża po szybie.
BTW: a kto potrafi wskazać różnice pomiędzy: motorzysta - maszynista - motorniczy ?
--
73 es good DX,
Bogdan, SP5WA (ex.SP5CPR/5N3CPR)
mailto:sp5wa.bogdan@gmail.com
http://www.qrz.com/db/SP5WA
...........
"You can never have too many antennas"
73 es good DX,
Bogdan, SP5WA (ex.SP5CPR/5N3CPR)
mailto:sp5wa.bogdan@gmail.com
http://www.qrz.com/db/SP5WA
...........
"You can never have too many antennas"