sp8mrd pisze:
Na ile znam Andrzeja, to chodziło Mu akurat odwrotnie niż napisałeś.
Andrzeju, nie każdy jest taki pewny swych zdolności dedukcji jak Ty - pozwól innym też być sobą niekoniecznie nazywając to upadkiem ze "świadomści"...
8)
Na ile znam Andrzeja, to chodziło Mu akurat odwrotnie niż napisałeś.
Andrzeju, nie każdy jest taki pewny swych zdolności dedukcji jak Ty - pozwól innym też być sobą niekoniecznie nazywając to upadkiem ze "świadomści"...
Dobry jesteś
Szczególenie w wyczuciu tej "swidomości"
wiele 'aktów' tak się zaczyna
... świadomy praw i obowiązków........
Andrzej