Bodek pisze:
Kolego polleck dla mnie to kompletny bezsens takie na przemienniku S... kropka. Mi to wygląda na takie "chciałbym pogadać, ale wolałbym jak by mnie ktoś zawołał, a ja później zobaczę czy chcę z nim gadać". Trochę jak panienka na wydaniu. Chce pogadać to niech woła ogólne, chce sprawdzić przemiennik to można spytać o raport. Chce się pokazać na przemienniku, to wystarczy zawołać obojętnie kogo i inni się domyślą że się jest na przemienniku. Jeśli już ktoś nie chce z każdym rozmawiać, to wtedy łatwiej się wyplątać jak zawołają. Podać raport i wyjaśnić że czekamy na tę osobę. A tak co? Na przemienniku S.... ale nie wiem co właściwie chcę. Ktoś zawoła S... ale S... nie chce z nim gadać. I co? Milczy i słucha? Czy jednak się zgłosi i poda raport, a potem co gdy tamten ciągnie rozmowę? Muszę kończyć czy jak? A za 5 minut znowu na przemienniku S... Dziecinada.
Kolego polleck dla mnie to kompletny bezsens takie na przemienniku S... kropka. Mi to wygląda na takie "chciałbym pogadać, ale wolałbym jak by mnie ktoś zawołał, a ja później zobaczę czy chcę z nim gadać". Trochę jak panienka na wydaniu. Chce pogadać to niech woła ogólne, chce sprawdzić przemiennik to można spytać o raport. Chce się pokazać na przemienniku, to wystarczy zawołać obojętnie kogo i inni się domyślą że się jest na przemienniku. Jeśli już ktoś nie chce z każdym rozmawiać, to wtedy łatwiej się wyplątać jak zawołają. Podać raport i wyjaśnić że czekamy na tę osobę. A tak co? Na przemienniku S.... ale nie wiem co właściwie chcę. Ktoś zawoła S... ale S... nie chce z nim gadać. I co? Milczy i słucha? Czy jednak się zgłosi i poda raport, a potem co gdy tamten ciągnie rozmowę? Muszę kończyć czy jak? A za 5 minut znowu na przemienniku S... Dziecinada.
czyli zdecydowanie lepiej otwierać przemiennik anonimowo - przynajmniej człowiek nie zostanie zaatakowany "i co z tego?" albo "o co chodzi?" najwyżej zostanie zrugany za samo otwarcie przemiennika i zakłócenie błogiej ciszy zwykle wtedy pada określenie "dzięcioł".