Armandzie, postąp tak jak pisze Mariusz SP6MMM. Napisz pismo z zapytaniem do swojego urzędu odpowiedzialnego za śmiecie. Niech także podadzą adres, gdzie masz z tym się udać.
Opisz dokładnie o jakie elementy chodzi i z jakiej racji stałeś się ich "właścicielem". Nie sądzę abyś dostał pismo odmowne, że masz problem a urząd nie jest w stanie nic zaradzić.
W moim mieście nie ma takich problemów. Kilka razy wywoziłem i wjeżdżałem na teren składowiska samochodem, bez jakiegokolwiek legitymowania. No może bramkarz otwierający szlaban tylko spisał nr rej. samochodu, w co zresztą wątpię. Zapytał się tylko czy wiem gdzie jechać. Wywiozłem wszystko co mi zawalało kąty, łącznie z taśmowymi kablami od kompów i pustymi obudowami.
Opisz dokładnie o jakie elementy chodzi i z jakiej racji stałeś się ich "właścicielem". Nie sądzę abyś dostał pismo odmowne, że masz problem a urząd nie jest w stanie nic zaradzić.
W moim mieście nie ma takich problemów. Kilka razy wywoziłem i wjeżdżałem na teren składowiska samochodem, bez jakiegokolwiek legitymowania. No może bramkarz otwierający szlaban tylko spisał nr rej. samochodu, w co zresztą wątpię. Zapytał się tylko czy wiem gdzie jechać. Wywiozłem wszystko co mi zawalało kąty, łącznie z taśmowymi kablami od kompów i pustymi obudowami.
Vy 73
Andrzej SP8LBK
Andrzej SP8LBK