Krzysiek: to był wielgachny balon, on mógł zawisnąć na 40+ kilometrach.
Pech chciał, że postanowiłem włożyć oblatanego "pikusia" zamiast nowszej konstrukcji z altimetrem ciśnieniowym. Tak przynajmniej byśmy wiedzieli, co się dzieje.
ps. Tak byłem z Chłopakami na radiostacji - bardzo im się podobała.
Pech chciał, że postanowiłem włożyć oblatanego "pikusia" zamiast nowszej konstrukcji z altimetrem ciśnieniowym. Tak przynajmniej byśmy wiedzieli, co się dzieje.
ps. Tak byłem z Chłopakami na radiostacji - bardzo im się podobała.
--
73! Tomek
73! Tomek