SP1AP pisze:
Przpracowałem na przełomie lat 1960/1970 około 10 lat jako cywilny radiotelegrafista w wojsku na GWŁ, gdzie na zmiany dyżury trwały cała dobę, i zawsze w takiej sieci wszystkie stacje miały stałe znaki wywoławcze zarówno na fonii, jak i na CW, a nawet wywołanie ogólne stosowane przez kierującą stację ze sztabu POW lub MON było zawsze stałe.
Przpracowałem na przełomie lat 1960/1970 około 10 lat jako cywilny radiotelegrafista w wojsku na GWŁ, gdzie na zmiany dyżury trwały cała dobę, i zawsze w takiej sieci wszystkie stacje miały stałe znaki wywoławcze zarówno na fonii, jak i na CW, a nawet wywołanie ogólne stosowane przez kierującą stację ze sztabu POW lub MON było zawsze stałe.
A jakie tam były znaki wywoławcze, zgodne z ITU? Procedury pracy typowe jak w łącznosći wojskowej? Chętnie bym o tym poczytał, tylko nie wiem czy nas tu nie wyrzucą za oftopic
Ten radiotelegrafista pamiętam że mi opowiadał ze mieli prycze zainstalowane w pomieszczeniu radiostacji, jeden spał a drugi był przy radiostacji, także też utrzymywali 24 godzinną gotowość, mieli procedury na atak jądrowy, w 5 minut musieli nawiązać łaczność, itd...
A u nas na węzle łacznosći niedawno zdemontowali dipol Nadienienki, zostały im tylko jakieś dziadostwa na dachu... a nieraz ich słyszałęm na 5 MHz... nawet w necie znalazłem jak nasłuchowcy z Włoch ich logowali...