Uważajcie na giełdzie - mam niesmak i jestem zażenowany postawą sprzedającego - chce mi oddać pieniądze umniejszone o koszty naprawy preselektrora które sam oszacuje.
czyli zepsuułem go w samochodzie na autostradzie z Warszawy do Poznania
Reasumując sprzedaję ft-5000 na giełdzie po wyłowieniu z jeziora, uderzone piorunem w międzyczasie - deklarując jednocześnie jego 100% sprawnośc na giełdzie. \
Znajduję frajera który to coś potrzebuje - sprzedaje.
Gośc kupujący - oznajmia ""nie działanie"" Sprzedający mówi - OK wyślij do mnie ja oszacuję ile będzie za ""naprawę" .... reszte ci oddam a może dopłacisz jeszcze ...
Podam dane gościa jak sie nie ogarnie.
Żaden młody wilk wręcz przeciwnie wyglądał na ze 250 dxcc.....
.........
czyli zepsuułem go w samochodzie na autostradzie z Warszawy do Poznania
Reasumując sprzedaję ft-5000 na giełdzie po wyłowieniu z jeziora, uderzone piorunem w międzyczasie - deklarując jednocześnie jego 100% sprawnośc na giełdzie. \
Znajduję frajera który to coś potrzebuje - sprzedaje.
Gośc kupujący - oznajmia ""nie działanie"" Sprzedający mówi - OK wyślij do mnie ja oszacuję ile będzie za ""naprawę" .... reszte ci oddam a może dopłacisz jeszcze ...
Podam dane gościa jak sie nie ogarnie.
Żaden młody wilk wręcz przeciwnie wyglądał na ze 250 dxcc.....
.........