Na takich lampach można osiągnąć ponad 500W. Kiedyś była moda na takie wzmacniacze, zasilane w anodzie wyprostowanym napięciem sieci (bez transformatora). Teraz trudno o nie, na e-bayu są od jakichś 25$.
Zasadniczo taki wzmacniacz stroi się na minimum prądu anody, więc jeden miernik wystarcza, pod warunkiem, ze stroi się na małej mocy (ew. jeszcze okienko, żeby zobaczyć kolor anody -HI!). Z zamiennikami dość krucho - PLxx mają żarzenia połączone szeregowo (prąd bodajże 300mA) natomiast 6P45, o ile pamiętam, ma żarzenie 6,3V.
P.S. Może jednak za wcześnie zamknięto fabrykę lamp na Karolkowej?
Zasadniczo taki wzmacniacz stroi się na minimum prądu anody, więc jeden miernik wystarcza, pod warunkiem, ze stroi się na małej mocy (ew. jeszcze okienko, żeby zobaczyć kolor anody -HI!). Z zamiennikami dość krucho - PLxx mają żarzenia połączone szeregowo (prąd bodajże 300mA) natomiast 6P45, o ile pamiętam, ma żarzenie 6,3V.
P.S. Może jednak za wcześnie zamknięto fabrykę lamp na Karolkowej?
Andrzej
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.